De Vries

De Vries przyjmuje, że istnieje wyraźna granica między zmiennością ciągłą, fluk- tuacyjną a zmiennością skokową, mutacyjną. Zdaniem tego autora od czasu do czasu gatunek wstępuje w okres mutacji i wówczas produkuje od razu większą ilość nowych gatunków. Nowo powstające formy zostają poddane działaniu doboru naturalnego, który pozostawia przy życiu tylko te nowe gatunki, które są dobrze przystosowane. Największe szanse w walce o byt mają, zdaniem de Vriesa, te mutacje, które różnią się nieznacznie, lecz w bardzo wielu cechach od form rodzicielskich. Najważniejszy jest fakt, że owe mutacje wiernie przekazują swe cechy. De Vries nazywa je nowymi, elementarnymi gatunkami, chociaż wiele z nich Darwin określiłby tylko jako pierwsze etapy ewolucyjne w powstawaniu nowych gatunków.

Wkrótce jednak przyszło rozczarowanie. Okazało się, że gatunek, który przyłapano niejako w momencie wytwarzania nowych form ewolucyjnych, gatunek, który miał umożliwić eksperymentalne badanie procesu ewolucyjnego, był niczym więcej jak mieszańcem, a powstawanie nowych form zdołano doskonale wyjaśnić na podstawie badań genetyczno-cytologicznych. Załamała się całkowicie teoria de Vriesa w odniesieniu do wiesiołka i zmian makromutacyjnych, czyli zmian dużych, prowadzących jakoby w bardzo szybkim tempie do powstawania nowych gatunków. Jednak teoria zmian mutacyjnych będących materiałem, na który działa dobór naturalny, zmian o małym zasięgu, czyli mikromutacji, zyskała sobie we współczesnej syntetycznej teorii ewolucyjnej pełne prawo obywatelstwa.

Leave a Reply