O zdolnościach regulacyjnych płazów

O tym,O zdolnościach regulacyjnych płazów czy regulacja następuje, decyduje więc tutaj czynnik zewnętrzny, a mianowicie to, czy jedna komórka przylega do drugiej, czy nie.

O zdolnościach regulacyjnych płazów możemy się także przekonać za pomocą innego doświadczenia. Jeśli na zarodek traszki znajdujący się w stadium 2-komórko- wym założymy pętlę z włosa (ryc. 179) i zaciągniemy ją tak, aby obydwa blastomery zostały rozdzielone, wówczas z każdego blastomeru rozwinie się prawidłowa larwa. Jeśli natomiast ten sam zabieg wykonamy po pojawieniu się drugiej bruzdy podziałowej i zaciągniemy pętlę zgodnie z jej przebiegiem, wówczas w prawidłową larwę rozwiną się tylko blastomery grzbietowe, zawierające tzw. szary półksiężyc. Blastomery brzuszne bruzdkują wprawdzie dalej, do wytworzenia się larwy jednak nie dochodzi. . (

Read the rest of this entry »

Od niepamiętnych czasów

Od niepamiętnych czasów występowały rozmaite formy dyskryminacji osób chorych, niedomagających, czy po prostu słabszych fizycznie. Metody stosowane w starożytnej Sparcie przetrwały do czasów współczesnych, a zmieniły się co najwyżej formy działania. Choć zostały jednomyślnie potępione, nikt rozsądny nie może zaprzeczyć, że zróżnicowanie sytuacji społecznej osób zdrowych i chorych jest faktem. Toteż rozpowszechnianie informacji o pozytywnych wynikach testu genetycznego wnosi do tej sytuacji tylko nowy element: wykrycie nosicielstwa niektórych chorób genetycznych nie jest jednoznaczne z ich ujawnieniem w przyszłości. Czy zatem jednostka może być pozbawiona pracy tylko, dlatego że występuje u niej wysokie prawdopodobieństwo choroby genetycznej? Tego typu pytania stawiają najczęściej przeciwnicy przeprowadzania testów genetycznych, którzy nie chcą dostrzec płynących z nich korzyści. Można bowiem – pozostając na gruncie stosunków pracy – zadać pytanie, czy z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo choroby genetycznej jednostka nie powinna zmienić pracy?

Read the rest of this entry »

Diderot

Był on początkowo deistą, a ateistą stał się z chwilą, gdy znalazł wytłumaczenie samowystarczalności przyrody w jej działaniu. Przyrodę rozumiał on jako siłę, która może sama stwarzać i w której tkwi zdolność do rozwoju. Przyjęcie dynamizmu przyrody prowadzi Diderota, podobnie jak i La Mettrie, od materializmu mechanistycznego ku materializmowi dialektycznemu postulującemu powstawanie form coraz to bardziej złożonych.

Read the rest of this entry »

Dobór sztuczny

Darwin podkreśla, że hodowca nie stwarza bynajmniej zmienności, a tylko wykorzystuje do swych celów wszelkie odpowiednie dla niego zmiany. Ponieważ warunki hodowli zwiększają zmienność, praca hodowcy może już w krótkim czasie dać odpowiednie wyniki. Człowiek dobiera do rozrodu osobniki mające choćby w zawiązku cechy korzystne dla niego z tych czy innych względów. Wybierając do rozrodu osobniki hodowca dokonuje doboru, który Darwin nazywa doborem sztucznym, gdyż odbywa się on nie w przyrodzie, lecz w sztucznych warunkach hodowli. Przez systematyczne prowadzenie doboru sztucznego przez długi okres może hodowca znacznie spotęgować te cechy, które początkowo pojawiły się w zaledwie dostrzegalnym stopniu.

Read the rest of this entry »

Represja genów a różnicowanie

Wydaje się, że wyjaśnienie wzajemnego oddziaływania jądra i cytoplazmy w procesie różnicowania jest możliwe na poziomie molekularnym. Większość danych genetyki molekularnej uzyskano jednak w badaniach wykonanych na wirusach

i bakteriach, które nie wykazują zróżnicowania charakterystycznego dla organizmów tkankowców. Jacob, Monod i Lwoff opracowali schemat genetycznej regulacji syntezy białka u bakterii wyjaśniający zjawisko enzymatycznej adaptacji mikroorganizmów. Entuzjazm do tej niezwykle szybko rozkwitającej nowej gałęzi genetyki pobudził wielu badaczy do prób zastosowania owego schematu dla wytłumaczenia

Read the rest of this entry »

Z nadejściem ery paleozoicznej

Być może, niektóre ze znalezionych przedkambryjskich robaków były grupą, która później w kambrze dała początek prymitywnym wymarłym stawonogom, zwanym trylobitami. Niewątpliwie też w tym czasie występowały liczne zwierzęta

i rośliny jednokomórkowe. Z nadejściem ery paleozoicznej, a więc w okresie kam- bryjskim i następnie ordowickim, ówczesna fauna i flora żyły wyłącznie jeszcze w mo-rzach. Lądy, jeżeli chodzi o formy życia, były zupełnie puste.

Read the rest of this entry »

W rozważaniach Raya

Najważniejsza jednak w owym czasie dla rozwoju systematyki zoologicznej i botanicznej była działalność naukowa Johna Raya (1627-1705). Nie chodzi tu zresztą tylko o jego zasługi na polu klasyfikacji roślin i zwierząt, lecz także, a dla nas przede wszystkim, o jego stanowisko w sprawie definicji gatunku. Ray stwierdza, że mimo znacznych różnic między osobnikami męskimi i żeńskimi obie te formy należą do jednego gatunku, gdyż wydają płodne potomstwo podobne do swych rodziców.

Read the rest of this entry »

Testy genetyczne: dobrodziejstwo czy zagrożenie?

„Trzeba zachować ostrożność, aby razem z korzystnymi właściwościami na-dawanymi zmienionym organizmom nie wystąpiły cechy szkodliwe lub niebez-pieczne. Konieczna jest wielka rozwaga i poważne analizy, jeżeli chcemy unik-nąć niepożądanych efektów stosowania najnowszych technik diagnostycznych, lub ubocznych skutków terapii genowej komórek somatycznych – jeśli okaże się ona skuteczna, a jej szersze wykorzystanie możliwe”, pisał słynny genetyk amerykański Paul Berg, który za badania nad procesami rekombinacji DNA otrzymał w 1980 r. Nagrodę Nobla .

Read the rest of this entry »

Wzajemny stosunek ontogenezy i filogenezy

Wykorzystanie danych embriologicznych zaczęło się dawno, na długo przed działal-nością Darwina, a nawet przed ogłoszeniem przez Lamarcka „Filozofii zoologii”. Począwszy bowiem od 1797 r., tj. od czasów Goethego i Autenrietha, a skończywszy na Haecklu w 1866 r., siedemdziesięciu dwóch autorów zwracało uwagę na zgodności w rozwoju embrionalnym różnych form lub na powtarzanie stadiów form niższych przez zarodki zwierząt wyższych. W tym drugim ujęciu mówimy o rekapitulacji.

Read the rest of this entry »

Zmniejsza się różnorodność i bogactwo form życia

Gdy spojrzymy na rycinę wyobrażającą ekspansję życia, zauważymy, że szczególnie w jednym okresie, a mianowicie między okresem permskim

i triasowym, czyli na przejściu między erą paleo- zoiczną a mezozoiczną, następuje jakby kryzys. Zmniejsza się różnorodność i bogactwo form życia. Nie trwa to jednak długo (oczywiście w skali geologicznej) i życie z nową siłą zaczyna się rozprzestrzeniać i wzbogacać. Poza tym paleontologia uczy nas, że życie nigdy w swych przeróżnych formach nie osiąga jakiejś równowagi, ciągle następują ewolucyjne zmiany, ciągle rozwijają się nowe formy, a wiele dawnych ginie. Oczywiście, że niektóre organizmy mogą niekiedy przetrwać wiele milionów lat bez żadnych większych zmian. Nie przeczy to jednak ogólnej zasadzie ciągłych zmian ewolucyjnych.

Read the rest of this entry »