Stosowanie jako genów markerowych genów

Ad a. Stosowanie jako genów markerowych genów oporności na antybiotyki (głównie kanamycynę). Współcześnie nie są już stosowane geny oporności na antybiotyki jako mar-kery w roślinach modyfikowanych dla celów komercyjnych. Właśnie w wyniku krytyki i obiekcji społeczeństwa zrezygnowano z ich stosowania. Jednakże z merytorycznego punktu widzenia zarzuty te były (i są nadal) całkowicie bezpodstawne, bowiem przez konsumpcję (a następnie trawienie) nie następuje przeniesienie żadnego genu z jednego organizmu do drugiego (a przynajmniej brak jest danych wskazujących na taki transfer). Uzasadnienie nonsensowności takiej argumentacji jest wręcz trywialne: przecież jemy geny „od zawsze” i nie spowodowało to żadnej zmiany. Innym argumentem w tej dyskusji było podnoszenie kwestii, że może nastąpić przeniesienie oporności na antybiotyk nie do organi-zmu konsumenta, a do mikroflory bakteryjnej układu pokarmowego. Aczkolwiek modyfikacja genomu bakterii brzmi bardziej racjonalnie, to także w tym przypadku brak jest danych doświadczalnych wspierających takie rozumowanie.

Ad. b. Nadużywanie promotorów konstytutywnych. W latach osiemdziesiątych i na początku lat dziewięćdziesiątych nie były jeszcze znane promotory specyficzne tkankowo, a zatem molekularne „drogow-skazy” instruujące cząsteczki, gdzie, tj. w jakiej tkance, ma nastąpić ekspresja danego genu. Zastosowanie takich promotorów umożliwiło w latach 1998-1999 uzyskanie ekspresji prowitaminy A (beta-karotenu) w bielmie nasion ryżu, a nie np. w liściach. Z oczywistych przyczyn sprawą podstawową jest to, aby podstawowe składniki żywieniowe były biosyntetyzowane w jadalnych częściach roślin.

Ad. c. Brak kontroli miejsca insercji transgenu w strukturę genomu. Nadal jest to bardzo trudny zarzut, bowiem wszystkie metody transformacji genomu faktycznie prowadzą do przypadkowego wbudowywania nowego genu do genomu. Natomiast pierwszym etapem analizy jest sprawdzenie ekspresji nowo wbudowanego genu. Ekspresja jest możliwa tylko w określonej konfigura-cji. Ponieważ test ten jest realizowany in vitro, w ściśle kontrolowanych warun-kach laboratoryjnych, a zatem jest zachowany bardzo wysoki współczynnik kontroli i bezpieczeństwa.

Ad. d. Otrzymanie superchwastu. Szczególnie w przypadku rzepaku często podnoszone są obawy dotyczące możliwości krzyżowego zapylenia innych roślin, a w ten sposób przeniesienia cechy (wprowadzanej na drodze inżynierii genetycznej) na inne rośliny, w spo-sób całkowicie niekontrolowany.

Przede wszystkich trzeba stwierdzić, że zapylenie krzyżowe możliwe jest tylko w ramach rodziny (w przypadku rzepaku są to kapustne, a zatem bardzo liczna grupa). Zakres limitowany jest do zasięgu przenoszenia pyłku, a także ma miejsce zasadnicze ograniczenie w czasie (tylko w okresie kwitnienia obu roślin). W odniesieniu do rzepaku obszar pylenia w ocenie niektórych specjalistów (szczególnie tych „zielonych”) może sięgać nawet 1500 m. Jednakże przeniesiona może być ewentualnie tylko ta jedna cecha, np. odporność na konkretny, znany herbicyd, który tutaj możemy nazwać „A”. Wystarczy zastosować zatem umowny herbicyd „B” działający odmiennie niż „A” aby nastąpiło zniszczenie rośliny odpornej na ten właśnie herbicyd „A”.

Ad. e. Zakłócenie naturalnych relacji środowiskowych. Jest to kolejny argument wynikający i będący pochodną licznych błędów po-pełnianych przez nas w trakcie (niezbyt rozsądnej) eksploatacji przyrody w mi- nionych latach. Z całą pewnością wszelka działalność człowieka zmierza i prowadzi do zakłócenia naturalnej równowagi w przyrodzie, a najbardziej dobitnym przykładem jest działalność prorolnicza. Przecież celem każdego rolnika jest otrzymanie „czystego” pola, na którym będzie tylko i wyłącznie jedna, konkretna roślina. Każdy, kto uprawia rośliny, produkcyjnie czy też w celach rekreacyjnych, stara się „zniszczyć” bogactwo bioróżnorodności. Jest to zupełnie zrozumiałe działanie z punktu widzenia hodowcy czy rolnika. Jednocześnie zupełnie oczywiste jest, że taka działalność prowadzi do zmiany „naturalnych” relacji w środowisku. Rośliny – produkty inżynierii genetycznej nic nowego nie wprowadzają do układu środowiskowego i nie są źródłem nowych przemian.

Leave a Reply